Witam! Po zakończeniu wakacji pewnie niewiele rzeczy jest was w stanie pocieszyć... Jednak zawsze można spróbować. Jako że jestem pewien, iż nie jesteś samolubami i potraficie się cieszyć ze szczęścia innych postanowiłem się tym podzielić. Zapewne ucieszy was wieść, że ja mam przed sobą jeszcze miesiąc wakacji...? Tak właśnie myślałem! Hehehe dosyć pastwienia się, pewnie wolicie przeczytać co tam wydarzyło się w kolejnym rozdziale 508 zanim mnie znienawidzicie. Zaczynajmy więc.
Po poznaniu części historii Kisame i prawie ujrzeniu mordki Madary wracamy do Hoshigaki'ego i Ninja, którzy go "przesłuchują". Drewno ma niewielkie szanse w starciu z członkiem Akatsuki, który bez trudu się uwalnia. Gai niezwłocznie przechodzi do kontrataku i rzuca się z pięściami na rekinka. Myli się jednak ten, który sądzi że ryby nie uczą się na własnych błędach. Patrząc na Kisame byłbym nawet skłonny stwierdzić, że częściej niż ludzie... Skoro nie możesz kogoś pokonać, broń się dobrze. Wodna bariera zatrzymuje atak młodości. Rekin jest szybki i przebiegły, ale ma przeciw sobie wielu potężnych Ninja. Mimo to nie poddaje się przywołując dzikie żywe rekiny. Yamato atakuje swoim drewniakiem i...
Kisame podchodzi do Itachi'ego przedstawiając się jako nowy partner Uchiha. Rekinopodobny ludź stwierdza nawet, że partnerzy mogą się zrozumieć, bo tak jak Kisame zabił swoich partnerów tak Itachi wybił swój klan. Uchiha szybciutko gasi nowego kumpla. Porównuje ich nawet do rekinów, które (Tu następują wiadomości z Animal Planet, które nieco skrócę) jako młode osobniki zżerają słabszych braci i siostry. Oczywiście musiało nastąpić porównanie do Akatsuki i ostrzeżenie, aby uważać... Nie ma to jak się przed snem zastanawiać czy rano nie obudzimy się z Samehadą w oku... Grożenie Itachi'emu jest równie mądre jak drażnienie się z lwem, więc Uchiha nie pozostaje dłużny i również ostrzega przed sobą swojego partnera. Kisame cieszy się nie wiadomo z czego, a Itrachi stwierdza, że nie muszą zachowywać się jak ryby skoro są ludźmi. Mówi jeszcze coś, co głęboko zapada w pamięć Rekina... "Nie wiem jakimi naprawdę jesteśmy ludźmi do momentu naszej śmierci".
Kisame stwierdza, że własnie odkrył, iż nie jest w końcu taki okropny i wściekle atakuje... Samego siebie! Jego własne rekiny pożerają go! Opiekun wyspy (mimo pewności co do śmierci Rekina innych wojowników) ma wątpliwości, czy Bezogoniasta Bestia rzeczywiście nie żyje... Ośmioogoniasty gzi się z Samehadą śpiewając jej, a Naruto wraz z Gaiem doceniają poświęcenie Kisame. Uznają, że żył on i umarł jak prawdziwy Shinobi (kolejny z moich ulubionych bohaterów nie żyje -.-). Siła Młodości obiecuje kupce krwi, że nigdy nie zapomni jego imienia i postanawia otworzyć raport, który chciał wynieść Kisame. Kiedy otwiera zwój... Następuje atak! Wszyscy obecni wojownicy zostają uwięzieni w wodnych więzieniach! Jeden z rekinów łapie prawidłowy zwój i zwiewa do oceanu! W Wiosce Ukrytej w Deszczu naprzeciw siebie stają dwaj przeciwnicy gotowi do walki. Uchiha Madara vs. Konan!
Czy Kisame naprawdę popełnił samobójstwo? Czy dojdzie do walki Madary z Konan? Jak ona się potoczy? Jak schwytani Ninja uwolnią się wodnych więzień? Czy nie wiemy na przykładzie Zabuzy, że, aby więzienie trwało, tworzący je Ninja musi być skoncentrowany (no i musi żyć). Jak w takim razie utrzymują się pułapki? Tego wszystkiego i jeszcze więcej dowiemy się z (miejmy nadzieję) kolejnego Chaptera za tydzień. Zapraszam do komentowania- wasz nagato.
PS W zeszłym tygodniu byłem na wakacjach, dlatego też streszczenie wyszło z opóźnieniem spod pióra Alicji.
Etap specjalny czas zacząć, z 86 cytatów wybraliście 33, które najbardziej lubicie. Teraz, wybierać będziecie trzy najlepsze oraz Waszą ulubioną postać (ankieta). Liczę na Wasze głosy.
Walka Kisame vs. Gai wciąż trwa. Rekin dysponując potężną techniką (Daikōdan no Jutsu), jest wręcz pewien swojego zwycięstwa. Technika ta absorbuję chakrę, sprawiając, że Hoshikashi staje się coraz silniejszy. Nic bardziej mylnego, technika Maito i Rekina zderzają się z sobą tworząc ogromną fale, która dociera aż do Yamato i Blondasa. Siła młodości znów wygrała! Gai stoi na wodzie, trzymając w ręcę zwój.
Nie doceniać Maito może okazać się wielkim błędem, szczególnie, że ten posługuje się TaiJutsu. Ostatecznie Gai uderza Kisame w klatkę piersiową. Po zdobyciu tajnego zwoju i złapaniu Hoshikashiego, Aoba Yamashiro próbuję odczytać wspomnienia Rekina w poszukiwaniu informacji o planie Madary Uchiha.
Aoba dociera do pamięci Kisame, dochodzi również do czasów, zanim Rekin wstąpiło do Akatsuki. Ninja z KiriGakure są w obozie, chwilę później, zostają zaatakowani przez Shinobich z Konohy. Wśród nich znajduje się Ibiki Morino (dobrze znany z Egzaminu na Chuunina). Za odwagę, w trudnych chwilach, Kisame zostaje pochwalony przez Czwartego Mizukage. Wkrótce spotyka on Madarę, który kontroluje samego Mizukage!
Hoshikashi odgryzuję sobie język, poprzez co odzyskuje przytomność. W ostatniej chwili Aoba znajduję fragment wspomnień Rekina, "Księżycowe Oko", ten plan ma stworzyć lepszy świat. Po chwili Kisame uwalnia się!
PS. Przepraszam za pierwszą wersje streszczenia, miałam mało czasu, jednak bardzo zależało mi na tym, żeby było ono zrobione.
Witam! Mimo, że już jakiś czas temu zrezygnowałem z nocnego oczekiwania na chapter, wczoraj postanowiłem sprawdzić, czy to dobra decyzja. Ku mojej uldze okazało się, że jak najbardziej! O godzinie 2:45 ani widu, ani słychu rozdziału i nie wiadomo za ile będzie. Uspokojony mogłem udać się na spoczynek i dziś zerwać się skoro świt (czyli po 11) i przeczytać Chapter. Po tygodniu nadprogramowego czekania spodziewam się prawdziwej uczty...
Tytuł rozdziału zapowiada się obiecująco "Gai vs. Kisame". Trzecia walka tych potężnych Ninja powinna być najlepsza. Gai sensei po chwili konsternacji stwierdza, że rozpoznaje przeciwnika... Jednak nie rozpoznaje Kisame tylko... Stwierdza, że rozpoznaje w nim pewien rodzaj ryby! Drugi z konoszańskich Ninja stwierdza, że na tej wyspie jest wiele ogromnych zwierząt, więc to go nie zaskakuje. Stwierdza również, że taka wielka ryba musi być pyszna! Zabójcza Pszczoła rozwiewa wątpliwości, a Samehada oddziela się od Kisame i... Rzuca w ramiona Ośmioogoniastemu! Kisame pod wodą podpływa do miecza i łapie go za rękojeść a Samehada spokojnie wysysa Pszczołę! Pozostali Ninja rzucają się na ratunek i stwierdzają, że im ktoś jest silniejszy tym jest głupszy (to pewnie taka równowaga w świecie). Konoszański Shinobi używa ataku mającego za zadanie sparaliżowanie celu... Jednak osiąga tylko tyle, że pozbywa się swojej Chakry na rzecz członka Akatsuki! Gai używa swojego odkrywczego Konoha Senpuu, co ma taki wpływ na Kisame jak kamień rzucony w Biju. Gai jako honorowy (może aż za bardzo) Ninja nie da się tak łatwo pokonać... Otwiera szóstą bramę i z pomocą Pszczoły (rzut w dal) udaje się w pogoń za Rekinoludziem!
Naruto w tym samym czasie leży jak ostatnia łamaga i jest opatrywany przez Yamato. Zwichnięta kostka to może nie jest ogromna kontuzja, ale złapana dzięki "inteligencji" Uzumaki'ego... W tym samym czasie lecący w przestworzach Gai wzywa swojego partnera... Ogromnego żółwia(którego widzieliśmy przed egzaminem na Chuunina). Kisame czując się bezpiecznie zatrzymuje się i przekazuje rekinowi zwój (zapewne z informacjami... Jak je spisał będąc mieczem...?). Gai ląduje przed przeciwnikiem i nakazuje oddanie zwoju. Kisame jako grzeczny chłopiec rozpła... Hmmm... Kisame oczywiście ma to w nosie i rusza do walki! Tworzy ogromną ilość rekinów, które atakują Gaia... Tylko jeden ma zwój, dlatego Siła Młodości nie ma wyboru... Musi schwytać je wszystkie (jak pokemony...). Walka z rekinem pod wodą to tak jakby samobójstwo, więc Gai otwiera siódmą bramę, aby zwiększyć moc. Moc Gaia jest tak ogromna, że za pomocą Chakry rozwiewa wodę wokół siebie. Kisame w odpowiedzi na ten pokaz mocy tworzy ogromnego rekina, a Gai sensei ogromnego tygrysa. Walka dopiero się rozpoczyna, ale... Jak potoczy się dalej dowiemy się dopiero w przyszłym tygodniu...
Jak potoczy się ta walka? Kto wygra? Czy Naruto zdąży wkroczyć i pokazać swoje nowe hiper-duper moce? Tego wszystkiego i jeszcze więcej dowiemy się z (miejmy nadzieję) kolejnego chaptera. Zapraszam do komentowania- wasz nagato.
W tym tygodniu nie ma 506 chaptera Naruto. Powód? Magazyn Shonen Jump nie wychodzi w tą środę. Zatem musimy poczekać kolejne siedem dni, aby zobaczyć przygody naszego Blondasa.
Naruto miał już wielu senseiów. Pierwszym był Iruka, drugim Kakashi, następnym Jiraiya. O tym ostatnim wiemy sporo, był uczniem Trzeciego Hokage. Walczył z Hanzo - przywódcą Wioski Ukrytej w Deszczu. Był mistrzem Nagato - znanego również jako Pain. I zginął z rąk własnego ucznia. Jednakże miał również ucznia, który tak jak on pragnął pokoju. Dlatego, gdy Pain zaatakował wioskę, Naruto stawił mu czoła. Kakashi Hatake - drugi mistrz naszego Blondasa, który otrzymał Sharingana od swojego przyjaciela. Kopiujący Ninja nauczył też Uzumakiego bardzo ważną rzecz: "W świecie shinobi ten, kto nie przestrzega zasad, nazywany jest śmieciem, ale ten, kto nie dba o swoich towarzyszy jest jeszcze gorszy". Ale co wiemy o Iruce? Gdy Umimo był jeszcze młodym Shinobim stracił rodziców. Od tego czasu wiódł samotne życie, podobnie jak Naruto. Nasuwa sie pytanie jak jego życie wyglądało przed śmiercią rodziców. Tego dowiemy się (miejmy nadzieję) już niebawem. Począwszy od odcinka 176 rozpoczną się nowe fillery, których głównym bohaterem będzie nie kto inny tylko sam Iruka.